„Patriotyzm na pokaz” to dziś coraz częstsze zjawisko: uroczyste składanie wieńców pod pomnikami, podniosłe przemówienia o bohaterach narodowych i głośne deklaracje o obronie ojczyzny. Wszystko wygląda pięknie w świetle kamer i podczas oficjalnych obchodów. Problem pojawia się jednak wtedy, gdy za patriotycznymi hasłami nie idą realne działania służące lokalnej wspólnocie i ochronie narodowego interesu.
W gminie Wola Krzysztoporska pamięta się o tych, którzy walczyli i ginęli za polską ziemię. Jednocześnie od lat konsekwentnie przygotowuje się ogromne tereny inwestycyjne w rejonie Majków Duży, Rokszyc i Gomulina pod działalność wielkich centrów logistycznych oraz zagranicznych koncernów. Oficjalne materiały gminy wprost promują setki hektarów gruntów jako atrakcyjne zaplecze dla inwestorów, wskazując strategiczne położenie przy trasach A1 i DK74 oraz rozwój infrastruktury logistycznej.
Trudno nie dostrzec tu pewnej sprzeczności. Z jednej strony mówi się mieszkańcom o historii, tradycji i przywiązaniu do ojczyzny, z drugiej — najlepsze grunty rolne stopniowo przekształca się w przestrzeń podporządkowaną interesom międzynarodowego biznesu. Rolniczy charakter regionu ustępuje miejsca magazynom, parkingom dla tirów i halom logistycznym. W oficjalnych komunikatach przedstawia się to jako „rozwój”, ale coraz częściej pojawia się pytanie: rozwój dla kogo? Dla mieszkańców i przyszłych pokoleń czy przede wszystkim dla dużych podmiotów, które traktują lokalizację wyłącznie jako element swojej sieci dystrybucyjnej?
Patriotyzm nie powinien ograniczać się do symbolicznych gestów i odświętnych deklaracji. To również odpowiedzialność za ziemię, krajobraz, lokalną gospodarkę i bezpieczeństwo ekonomiczne wspólnoty. Trudno mówić o trosce o ojczyznę, gdy jednocześnie oddaje się strategiczne tereny pod dyktando wielkiego kapitału, często kosztem rolnictwa, środowiska i lokalnej tożsamości. Jeszcze bardziej kontrowersyjnie brzmią sytuacje, w których samorządowcy publicznie chwalą i dziękują zagranicznym inwestorom, jakby podstawowym zadaniem władz było zabieganie o interes korporacji, a nie ochrona dobra mieszkańców.
Coraz więcej osób dostrzega, że współczesny „patriotyzm” bywa wygodnym hasłem marketingowym — dobrze wygląda podczas akademii i świąt państwowych, ale znika tam, gdzie zaczynają się wielkie pieniądze i polityczno-biznesowe układy. Prawdziwa miłość do ojczyzny powinna oznaczać coś więcej niż przemówienia i znicze. Powinna oznaczać odwagę do stawiania granic, obronę lokalnych interesów i myślenie o tym, jaka Polska zostanie przyszłym pokoleniom.
Patriotyzm, Patriotyzm Na Pokaz, Wola Krzysztoporska, Majków Duży, Centra Logistyczne, Zagraniczne Korporacje, Polska Ziemia, Samorząd, Lokalna Polityka, Kapitał zagraniczny, Tereny Inwestycyjne, Rolnictwo, Ojczyzna, Hipokryzja, Polska Wieś, Logistyka, A1, Interes Narodowy, Społeczeństwo